Zacznijmy od razu – pentester, to nie tylko ktoś, kto włamuje się do systemów. To analityk bezpieczeństwa, detektyw cyfrowy, a czasami nawet trochę artysta. Tak, wiem, może to brzmi górnolotnie, ale po latach spędzonych na „polowaniu” na luki, naprawdę tak to widzę. Praca pentestera to nie tylko umiejętność pisania kodu czy znajomość protokołów. To ciągła nauka, adaptacja i kreatywność. Pamiętam, jak zaczynałem… Wtedy, na studiach, hackowanie polegało na szukaniu prostych exploitów. Dziś to gra o znacznie wyższą stawkę. I choć wydawało mi się, że wiem już wszystko, to z każdym dniem pojawiają się nowe zagrożenia. Tak jak chociażby ransomware o którym ostatnio pisałem, a które staje się coraz bardziej wyrafinowane. (Zachęcam Cię do lektury: ransomware – groźne zagrożenie w cyberprzestrzeni)
Czym zajmuje się pentester?
Okej, przejdźmy do konkretów. Czym tak naprawdę zajmuje się taki pentester? W skrócie: symuluje ataki. Działa jak “dobry” haker, szukając słabości w systemach, aplikacjach, sieciach, a nawet ludziach. To, co nas, pentesterów odróżnia od tych “złych” hakerów, to cel: chcemy pomóc, ulepszyć, zabezpieczyć, a nie szkodzić. I powiem Ci, nie ma dwóch takich samych dni. Każdy projekt to nowa łamigłówka. Dokładnie tak, jak opisuję w artykule o tym, czym jest pentest.
- Testy penetracyjne webowe: Sprawdzanie, jak podatne na ataki są strony internetowe i aplikacje webowe. Na celowniku są błędy w kodzie, podatności na SQL Injection czy XSS.
- Testy sieci: Analiza zabezpieczeń infrastruktury sieciowej, szukanie luk w konfiguracjach, podatności routerów, firewalli i innych urządzeń.
- Testy aplikacji mobilnych: Weryfikacja, czy aplikacje na smartfony są bezpieczne. Czy nie wyciekają dane użytkowników, czy aplikacja nie daje łatwej drogi dostępu do serwera.
- Social Engineering: Testowanie “żywej tkanki” – czyli pracowników. Jak łatwo dać się złapać na phishing, jak trudno jest odmówić komuś przez telefon? To jest to, o czym my myślimy, gdy nikt inny tego nie robi. I to nie jest już taki sam phishing, jak kiedyś – sprawdźcie najnowsze techniki phishingowe, aby zrozumieć skalę problemu.
- Analiza kodu: Sprawdzanie, czy w kodzie źródłowym nie kryją się “niespodzianki”. Tu nie wystarczy przeczytać kod, musisz go zrozumieć, i często myślisz jak developer aby znaleźć ukryte wejścia.
- Red Team operations: Jest to rodzaj symulacji ataku na dużą skalę. W tych operacjach cały zespół pentesterów działa jak prawdziwa grupa hakerów, starając się obejść wszystkie zabezpieczenia, żeby dotrzeć do “skarbów”.
Czasami najtrudniej jest…
Nie zawsze najtrudniejsze są techniczne aspekty. Często najtrudniejszy jest element ludzki – przekonanie klientów, że te testy są potrzebne i że ujawnione luki to nie powód do wstydu, tylko do działania. Pamiętam, jak tłumaczyłem dyrektorowi pewnej dużej firmy, że podatność na phising nie wynika z głupoty pracowników, a z faktu, że te ataki są coraz bardziej wyrafinowane. Musiałem też pokazać, jak ważna jest regularna edukacja i zmiany procedur bezpieczeństwa. Bo wiecie co? To tak, jak z włamaniem do mieszkania. Nie pomoże najlepszy zamek, gdy klucz wisi na klamce. Na szczęście teraz firmy coraz lepiej rozumieją zagrożenia, wiedzą, jak zabezpieczyć firmę przed ransomware i zdają sobie sprawę, że cybersecurity to inwestycja, a nie wydatek.
Jak wygląda praca pentestera?
Praca pentestera to nie tylko szukanie luk na ślepo. To skomplikowany proces, który zaczyna się od zdefiniowania celu testów. Następnie zbieramy informacje o systemie (faza rozpoznania). Potem następuje właściwa analiza i próba wejścia do systemu. Tu korzystamy z całej gamy narzędzi, od skanerów podatności, przez debuggery, po własnoręcznie pisane skrypty. Coraz częściej musimy brać pod uwagę nowe zagrożenia, takie jak deepfake. (Przeczytaj więcej o tym jak działa deepfake).
Co ważne, pentester nie działa chaotycznie. Po ataku przygotowuje raport, który zawiera szczegółowy opis znalezionych podatności, rekomendacje i (co ważne dla klienta) wycenę koniecznych działań. W tym raporcie tłumaczę wszystko z technicznego na język zrozumiały dla managmentu – często trzeba zmienić sposób myślenia – ale trzeba patrzeć na cały obrazek, żeby nie zgubić z oczu sedna sprawy.
- Automatyzacja – wiele czynności można i trzeba zautomatyzować. Używam skanerów podatności, skryptów, frameworków – wszystko po to, aby w jak najkrótszym czasie sprawdzić jak najwięcej systemów. Pamiętajmy, że czas to pieniądz, a podatności, o których wiemy szybko, pozwalają uchronić się przed atakami.
- Manualne testy – Nie wszystko da się zautomatyzować. Czasami trzeba spojrzeć na problem z innej perspektywy, aby odkryć ukryte wady. Używam Burp Suite, Nmap, Metasploita – tych narzędzi jest na rynku multum. Ale to ty decydujesz jak ich użyć. Bo na końcu najważniejszy jest cel, jaki chcesz osiągnąć.
- Raportowanie – piszę dokładne raporty z przeprowadzonych testów. Dokładnie opisuje wszystkie znalezione luki, z poziomu technicznego, jak i z punktu widzenia biznesowego. Najczęściej dla firm to te drugie wnioski są najważniejsze. I na tym polega sztuka – trzeba umieć patrzeć z różnych stron. I jak to wszystko zebrać w całość? Zobacz jak w paru krokach opisuję to w tym przewodniku do bezpieczeństwa w sieci.
Etyka i prawo: chodzenie po cienkiej linii
Praca pentestera nie może opierać się na zasadzie “co nie jest zakazane, jest dozwolone”. Absolutnie. Etyka to podstawa. Musisz mieć pisemną zgodę na przeprowadzenie testów i bezwzględnie trzymać się ustalonego zakresu. Żadnych ataków “na próbę”, żadnych “przecieków” danych. Pamiętam przypadek, kiedy podczas testów sieci, z zaskoczeniem odkryliśmy błąd w firewallu, który dawał dostęp do prywatnych zdjęć. Co z tym zrobiliśmy? Od razu poinformowaliśmy klienta, i to w odpowiedni sposób. To nie był powód do zabawy tylko bardzo ważny problem do rozwiązania. A tak poza tym – nie można bagatelizować nowych przepisów, które mają na celu podniesienie bezpieczeństwa w sieci – przeczytaj artykuł o MICA – rozporządzeniu na rynku kryptowalut w UE i w Polsce.
Jak zostać pentesterem?
Okej, więc chcesz do nas dołączyć? Świetnie! Ale droga do zostania pentesterem wymaga zaangażowania i sporo nauki. Oto kilka kroków, które pomogą Ci zacząć:
- Zdobądź solidne podstawy: Zrozumienie podstaw informatyki, sieci komputerowych i systemów operacyjnych to podstawa. Bez tej wiedzy ani rusz.
- Naucz się programować: Znajomość przynajmniej jednego języka programowania jest bardzo przydatna. Python, Bash – to bardzo popularne wybory. Używa się ich wszędzie.
- Zacznij testować: Nie czekaj na “idealny moment”. Zacznij testować własne systemy, wirtualne środowiska. Spróbuj swoich sił na platformach CTF (Capture The Flag), to bardzo dobre miejsce do zdobycia praktyki i przetestowania swoich umiejętności.
- Certyfikaty są ważne: Pomyśl o zdobyciu certyfikatów z zakresu bezpieczeństwa, takich jak OSCP (Offensive Security Certified Professional) lub CEH (Certified Ethical Hacker). Certyfikaty potwierdzają Twoje kompetencje i są mile widziane przez pracodawców.
- Staż lub praktyka: Jeśli masz taką możliwość, znajdź staż lub praktykę w firmie zajmującej się cyberbezpieczeństwem. Zdobędziesz tam bezcenne doświadczenie i będziesz miał możliwość pracy pod okiem doświadczonych specjalistów. Pamiętaj – praktyka jest najważniejsza!
- Ucz się przez całe życie: Świat cyberbezpieczeństwa zmienia się bardzo szybko. Dlatego musisz być otwarty na ciągłą naukę, śledzenie nowinek i regularne podnoszenie kwalifikacji. Nie ma czegoś takiego jak “wystarczająca” wiedza w tej branży. Czy słyszałeś o atakach APT? To jest wyższa liga – dowiedz się, jak je rozpoznać i jak się przed nimi chronić.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania o pracy pentestera
Oto pytania, które najczęściej mi zadajecie i na które chcę odpowiedzieć:
- Czy pentester to to samo, co haker? Nie. Pentester to “dobry” haker, który działa legalnie i w celu zabezpieczenia systemów. Wiesz, nie każda firma potrzebuje na stałe pentestera.
- Czy muszę być programistą, żeby zostać pentesterem? Programowanie to pomocna umiejętność, ale nie jedyna konieczna. Trzeba mieć szeroką wiedzę techniczną i umiejętność analitycznego myślenia.
- Ile zarabia pentester? To zależy od doświadczenia, umiejętności, regionu i firmy. Ale powiem ci, w naszym kraju średnia roczna pensja doświadczonego pentestera oscyluje w okolicach 120-180 tys. złotych.
- Jakie studia wybrać, by zostać pentesterem? Najlepiej studia informatyczne ze specjalizacją z bezpieczeństwa, albo inne związane z sieciami komputerowymi. W tej branży wiedza teoretyczna bez praktycznego zastosowania nie wiele warta. Liczą się certyfikaty, umiejętności i referencje.
- Jak zacząć karierę jako pentester? Zacznij od nauki, buduj swoją wiedzę, testuj wirtualne środowiska, weź udział w Capture The Flag (CTF) – to bardzo popularne. Zapisz się na staż, nawet bezpłatny – nabranie doświadczenia jest tutaj na wagę złota.
- Czy to stresująca praca? Oj, czasem bardzo. Praca pod presją czasu, ciągłe “wyścigi” z hakerami – to jest chleb powszedni w tej robocie. Trzeba mieć nerwy ze stali. Ale… satysfakcja jest ogromna, gdy widzisz, że twoja praca ma realny wpływ na bezpieczeństwo cyfrowego świata.
- Czy przyszłość pentesterów jest bezpieczna? Patrząc na to, jak świat staje się coraz bardziej cyfrowy, jestem pewien, że tak. Im więcej technologii, tym więcej potrzebnych będzie osób, które ją zabezpieczają.
- Czy AI może zastąpić pentestera? Moim zdaniem AI to świetne wsparcie dla nas, nie zagrożenie. Narzędzia AI mogą pomóc w automatyzacji niektórych procesów, ale ludzkiej inteligencji i kreatywności nie da się tak łatwo zastąpić. Potrzebne będzie połączenie obu światów. Chociaż nie można wykluczyć, że kiedyś komputery kwantowe – które właśnie się rozwijają – zmienią całkowicie zasady gry. O tym też pisałem: komputer kwantowy – przełomowa technologia przyszłości.
- Czy warto się uczyć pentestingu? Zdecydowanie tak. Jest to wymagające, ale dające dużo satysfakcji zajęcie. Jeżeli lubisz wyzwania i chcesz być “dobrym” hakerem, to jest praca dla ciebie.
- Czy po 40 można zostać pentesterem? Tak! Nigdy nie jest za późno. Jeśli masz wiedzę i chcesz się rozwijać – wiek nie ma znaczenia. Nie znasz kogoś po 40-stce, kto potrafi nie gorzej od “młodego”? A tak, ja. Co więcej – każdy pentester musi wiedzieć co to jest atak DDoS i jak się przed nim bronić.
Podsumowanie – Przyszłość w rękach pentesterów
Praca pentestera to coś więcej niż tylko szukanie luk. To odpowiedzialność, etyka, ciągła nauka i adaptacja do zmieniającego się cyfrowego świata. To my jesteśmy na pierwszej linii frontu w walce o bezpieczeństwo systemów. Chociaż czasem to trudna praca, nie wyobrażam sobie robić czegoś innego.
Jeżeli czujesz, że cyberbezpieczeństwo to Twoja pasja i chcesz, by Twoja wiedza pomogła nam w bezpieczniejszym cyfrowym świecie – zacznij już dziś zdobywać wiedzę, szlifuj umiejętności, i nie bój się wyzwań. Wierzę w Ciebie, a może kiedyś spotkamy się na “szkoleniu” lub przy tym samym “biurku” – bo kto wie – przyszłość należy do nas, ludzi dbających o bezpieczeństwo cyfrowego świata! Pamiętaj, że pentester to nie tylko zawód, to pewien rodzaj misji. A misje, jak wiadomo, wykonuje się z pasją.